O chorobie!

Wróciłem do Europy. Jutro kolejny ślub tym razem w Essen. Mam mnóstwo materiału, sporo pracy. Ale najważniejsze to, że startujemy na dobre z kanałem Youtube. Dzisiaj opowiem Wam o tym... posłuchajcie zresztą. Jeśli ciekawią Was moje podróże i materiały nie zapomnijcie kliknąć na subskrybuj mój kanał. Dzięki temu mam szanse na szybszy rozwój i realizacje mojego projektu.

4 komentarze

Nie ma mnie

Nie ma mnie. Płynę. Jestem sam, ale za to unoszę się szczęśliwy, jak ten chłopak ze zdjęcia. Zobaczcie jakie mam widoki. Mocny, jasny księżyc rysuje tło mojego obrazka, pięknie rozświetlając spokojną taflę rzeki, tworząc czarne kontury osób znajdujących się na dachu. A na pierwszym planie sztuczne światło dochodzące z baru, który jest otwarty do godziny 24. Sześciu karciarzy wykupiło już chyba całe piwo. Dobrze, że nie grali w pokera, bo pewnie siedziałbym z nimi. Tak sobie płynę i patrzę w niebo. Dzisiaj już wiem jak to wygląda. Płynę drugi raz i nic mnie nie zaskoczy. Wskoczę w swój hamak ze spokojem wiedząc,…

9 komentarzy

Wspomnienia z Belo Horizonte

Mandarynki takie… z ogrodu ojca Ester. Zapach… zjedzony w połowie ananas, soczysty i słodko-pomarańczowe ściany i stare drewniane krzesła. Wydająca głośne odgłosy lodówka, a zza okna Brazylijczycy z ich wąskich uliczek, co chwilę ktoś śpiewa, potem ktoś krzyczy. To wszystko robi klimat... zaczynam czuć, że dojechałem pomimo, że to już kolejny dzień. Siedzę sam. Chyba pierwszy raz jestem sam odkąd przyleciałem. Zgrywam materiał, zaczynam sklejać pierwszy film- z meczu. Kuchnia i dom, w którym jestem jest bardzo klimatyczny, z niesamowitym widokiem z tarasu, na którym poranna kawa smakuje na pomarańczowo, jak wszystkie te dachy które widać. Jest kot, który nie daje mi…

0 Komentarzy

Marcos i nasza wyprawa w dżunglę

Moje oczy już prawie śpią... Jest parno, jestem padnięty. Zasypiam w ubraniu na jakimś materacu. Pode mną słyszę  dwie dzielne świnie, które wieczorem wróciły do domu z tego lasu, są też trzy psy i kilka kaczek. Słyszę wszystko, co tam się dzieję, bo podłoga ma szpary między deskami. Mam nadzieję, że wąż się tutaj nie zmieści, może najpierw zje taką kaczkę, zanim wybierze się w moją stronę. W pokoju obok chodzi sarna ,taka mała. Dziwna bardzo. Karmią ją mlekiem z butelki. Nade mną unoszą się dźwięki życia, muzyka i mnóstwo energii prosto z dżungli. Na ziemi obok śpi Marcos. Jest północ, ale…

2 komentarze

Fatima i Marcos

Mocny cios meczety powoduje, że coś co przypomina kokos rozbija się na dwie części. Jest to orzech Brazylijski. Bardzo gruby, bardzo mocny - wyobrażam już sobie co potrafią zrobić taką maczetą. W środku znajdują się kolejne mniejsze orzechy, które też trzeba rozbić przy pomocy młotka i dopiero wtedy mamy dostęp do orzeszka. Sporo pracy, ale warto bo bardzo smakowity. Teraz już wiem, że 14 zł za paczkę w Lidlu wcale nie jest to dużo. Mnie by się nie chciało rozłupać ich aż tyle i sprzedawać za taką kwotę. Pastor ma w ogrodzie mnóstwo takich orzechów i kokosów, ma też dwa psy olbrzymy,…

3 komentarze

Podróż z Belo Horizonte do Manaus

Nie mam internetu, aby wysyłać Wam materiały, więc będę tylko pisał. Kiedy włączam swój ekran na fotelu w samolocie i widzę, że lecimy do Rio de Janerio zaczynam się śmiać sam z siebie. Jak to możliwe, że pomyliłem samoloty? Wstyd zapytać stewardess, czy to samolot do Manaus, czy Rio? Ale jak mogli mnie przepuścić? Nie mogli, bo jak pokazałem polski paszport, to nawet jako priorytet wchodziłem pierwszy na pokład i nie sprawdzali nic,  więc siedzę i kombinuję co zrobić?  W tym momencie zagaduje do mnie dziewczyna, czy może się podłączyć do mojego gniazdka. I to był strzał w dziesiątkę, gdyż okazało się,…

2 komentarze

6:1

"My name is Thiago Alves, and I am 22 years old student who has always been passionate towards Cruzeiro Esporte Clube. If I were to thank someone for making me “Cruzeirense” (a nickname given for Cruzeiro’s supporter), I would thank my father because he was the main character that introduced me to this “love.” So, as you can see, the relationship I have towards Cruzeiro is really like a marriage… Through happiness and sadness, in sickness or healthiness, I will always love you Cruzeiro. Now, I would like to invite everyone to come to Brazil and have a closer experience with this…

0 Komentarzy

Pierwszy ślub

Proces realizacji moich planów, od pomysłu, po wykonanie zawsze przebiegał według takiego samego schematu. Najpierw robi mi się ciasno, duszę się, jest zbyt przewidywalnie, nie mam nowej mety, do której mogę biec. Kombinuję, kombinuję aż pojawia się inspiracja, potem gonię tę inspirację, szukam. No i kawa, zawsze wtedy ze mną. To fajny czas. Pewnie zapominam wtedy o przyziemnych, ważnych sprawach, ale trudno, to już mój świat i ciężko mnie z niego wyciągnąć. Bardzo szybko jednak pojawia się taki duuuży ogon skorpiona, który atakuje mnie z góry, wbijając mi do głowy swój kolec z tekstem, że to niewykonalne, że to głupie i nie…

3 komentarze

Rio-Belo Horizonte

Po siedmiu godzinach podróży dotarłem do Belo Horizonte. (pod względem demograficznym trzecie miasto w Brazylii, bo licząc z przedmieściami to ok 4,8 mln mieszkańców...) Tym tekstem rozpoczynam swój pierwszy post na blogu.  Tylko ta myśl jest teraz w mojej głowie, siedem godzin podróży. Ja, dwie kobiety Angela i Graca i nasze 460 km do przejechania. Po drodze stadion Maracana, korki, szaleni kierowcy i ciągle śmiejące się dwie kobiety na przednich fotelach. A dla mnie karuzela doznań, emocji, kolorów, krajobrazów. Nawet muzyka, która leciała w radio przez 7h jazdy (brazylijskie przeboje) dała radę. Całość dopełniała genialna kawa, brioshe with cheese w przydrożnym, bardzo…

1 Komentarz
Close Menu