Na imię mam Legese.  

Urodziłem się 36 lat temu.

Pracuję nocą w hostelu „Athina”.

Pilnuję porządku i otwieram drzwi naszym gościom oraz imprezowiczom przez całą noc.

Nie zawsze mogę spać, często muszę wychodzić ze swojego śpiwora i co chwilę otwierać drzwi, bo ktoś się do nich dobija.

Za dnia pracuję na ulicy.

Myję i dbam o buty przechodniów.

Dziennie mam około piędziesięciu klientów na tej ruchliwej ulicy. Dostaję za to, od trzech, do czasami pięciu birr, to mi wystarcza na codzienne życie.

Droga, przy której pracuję jest remontowana, jest sporo kurzu, więc klientów przez to nie brakuje.

„Athina- Guest House” powstał pół roku temu, od tego czasu stał się moim domem. Tu pracuję nocą, tu mieszkam, tu jem.

Niestety nie znam swoich rodziców.

Straciłem ich jako dziecko.

Teraz sobie radzę, nie mam wielkich oczekiwań od życia. Jest mi dobrze z tym, co mam.

Nigdy nie chodziłem do szkoły, dlatego nie czytam, ani nie potrafię pisać.

W hostelu pracujemy we trójkę, w ciągu dnia Mulu 19-letnia, wiecznie uśmiechnięta dziewczyna oraz bardziej zamknięta w sobie 27-letnia Emebet!

Dziewczyny sprzątają pokoje i piorą ręcznie pościel i ręczniki.

Poznajemy mnóstwo ludzi z całego świata.

Pracujemy siedem dni w tygodniu, to właśnie nasze życie …

Ten post ma jeden komentarz

  1. I znajduje w sobie jakąś pogodę ducha.

Dodaj komentarz

Close Menu