Wróciłem do Europy.

Jutro kolejny ślub tym razem w Essen. Mam mnóstwo materiału, sporo pracy. Ale najważniejsze to, że startujemy na dobre z kanałem Youtube. Dzisiaj opowiem Wam o tym… posłuchajcie zresztą.

Jeśli ciekawią Was moje podróże i materiały nie zapomnijcie kliknąć na subskrybuj mój kanał. Dzięki temu mam szanse na szybszy rozwój i realizacje mojego projektu.

Ten post ma 5 komentarzy

  1. Cześć Piotr, dajesz radę, bardzo budująca historia, ja też choruje na zzsk i mam podobne doświadczenia i spostrzezenia, również te dotyczące pomocy psychologa. Choruje od 20 lat ale zagryzlem zeby i żyje z tym w miarę normalnie ciesząc się każdym dniem. Nie zrezygnowałem ze sportu i ścigam się w ligach MTB konkurujac z najlepszymi zawodnikami w polsce. Gdybyś kiedyś przyjechal fotografować jekies wesele w okolicy Lublina i znalazł czas na spotkanie i pogadanie oraz wymianę doświadczeń to daj znac.

  2. Piotr, witaj 🙂 Uwielbiam czytać Twoje blogi, bo przenoszę się w nowy i nieznany świat, a Ty udowadniasz, że bycie chorym nie ogranicza. Pewnie już to pisałam, ale ciągle się zachwycam fotografiami i opisami ludzi, których spotykasz. Pozdrawiam z Łodzi 🙂

  3. Hej. Jestem w trakcie diagnozy zzsk. Mysle ze walcze z tym juz od kilku lat. Dobrze ze podejmujesz ten temat. Ja aktywnie uprawialam wszystkie formy sportu przypuszczam ze moj organizm instynktownie bronil sie przed rozwojem choroby. Niestety w tej chwilii jestem w malym dolku bo wszystko mnie boli i zmeczenie ogromne. Ale mam nadzieje ze to minie i znow wroce do rzeczywistosci. Dobrze ze poruszasz ten temat nikt nie rozumie przez co przechodzimy. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Close Menu