„W fotografowaniu dążę do tego, żeby moje spojrzenia były jednocześnie zdjęciami. Patrzeć zdjęciami. Moment zatrzymania uruchamia coś we mnie. Fizycznie naciskam tylko spust migawki – to jedyny ruch. To film w jednym obrazku” – mówi Piotr Sobik, dawniej fotograf mody, dziś – fotograf i podróżnik. Sportretował dziesięcioro chorych na ZZSK, a zdjęcia można oglądać w centrum stolicy. W wywiadzie dla Anywhere opowiada o trudach życia z diagnozą, fascynacji kobietami i egzotyce codzienności.

Czytaj dalej: https://www.anywhere.pl/3858/piotr-sobik-z-fortepianem-na-glowie/

Dodaj komentarz

Close Menu